Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A i GE Aerospace podpisały umowę, dzięki której w Polsce powstaną zdolności do obsługi, napraw i remontów silników T700/CT7 - poinformowała Polska Grupa Zbrojeniowa. To napędy wykorzystywane nie tylko w AH-64E Apache.
Kompetencje rozwijane w Dęblinie będą służyć również obsłudze silników śmigłowców Black Hawk, AW149 i AW101 wykorzystywanych przez Siły Zbrojne RP.
Wcześniej WZL-1 zawarły umowę z Lockheed Martin przy systemach sensorowych i radarach Longbow. Później podpisano również
umowę z Boeingiem dotyczące obsługi płatowców. Teraz parafowano stosowne dokumenty z GE Aerospace w sprawie silników.
Jak podkreśla PGZ w oficjalnym komunikacie krok po kroku budowane jest w Polsce zaplecze potrzebne do utrzymywania nowych śmigłowców w gotowości przez cały okres ich służby. – Robimy kolejny krok w tym procesie. Dzięki temu tworzymy wysoko wykwalifikowane miejsca pracy, rozwijamy lokalne zaplecze inżynieryjne i wzmacniamy regionalne ośrodki przemysłowe. Dęblin jest tego znakomitym przykładem – powiedział Adam Leszkiewicz, prezes zarządu PGZ S.A.
– Jestem przekonany, że od dzisiaj Polska będzie jeszcze bezpieczniejsza i że ten sojusz, który budujemy ze Stanami Zjednoczonymi, to nie jest po prostu sojusz jednego rządu z drugim, jednej administracji z drugą administracją. Jest to sojusz pomiędzy narodami, który ma wielką podstawę, wielką przyszłość i dzisiaj jest absolutnie sojuszem partnerskim. Ten serwis, który jest w Dęblinie, będzie mógł też być serwisem na rzecz armii Stanów Zjednoczonych w Europie, ale także na rzecz wszystkich innych naszych sojuszników, którzy używają tych platform bojowych – podkreślił Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej.